Summer remembrance - Brutal Assault 2016 Festival Nail Art
Maybe some of you may know (or some of you can guess :-P) that I listen to heavy music - well, to be more precise very heavy :-D Each year during my summer holiday I have one main goal - Brutal Assault festival in Chech Republic. Last year it was my sixth time at this festival ;-) As you probably have guessed, this kind of occasion cannot be without a special nail art, right? For me black, red and some glitter is a standard... Every now and then I consider skulls and crosses but they seem a little bit kitschy for me ;-P
Być może część z Was wie o tym (a może część z Was się domyśla :-P), że słucham tzw. muzyki ciężkiej - w zasadzie nawet bardzo ciężkiej :-D Obowiązkowym punktem programu podczas moich wakacji jest wyjazd na festiwal Brutal Assault odbywający się w Czechach w Jaromerze. W ubiegłym roku był to mój szósty wyjazd na tę imprezę ;-) Jak się zapewne domyślacie taka okazja nie może się odbyć bez odpowiednio zrobionych paznokci, prawda? U mnie standardem jest czerń, czerwień i brokat... Wielokrotnie zastanawiałam się nad czaszkami i krzyżami ale tego typu zdobienie wciąż jest dla mnie "na pograniczu kiczu" ;-P
Być może część z Was wie o tym (a może część z Was się domyśla :-P), że słucham tzw. muzyki ciężkiej - w zasadzie nawet bardzo ciężkiej :-D Obowiązkowym punktem programu podczas moich wakacji jest wyjazd na festiwal Brutal Assault odbywający się w Czechach w Jaromerze. W ubiegłym roku był to mój szósty wyjazd na tę imprezę ;-) Jak się zapewne domyślacie taka okazja nie może się odbyć bez odpowiednio zrobionych paznokci, prawda? U mnie standardem jest czerń, czerwień i brokat... Wielokrotnie zastanawiałam się nad czaszkami i krzyżami ale tego typu zdobienie wciąż jest dla mnie "na pograniczu kiczu" ;-P



