Kwiecista chemia
Dzisiaj zdobienie z którego byłam bardzo zadowolona po średnio udanym (według mnie) powrocie do stemplowania (KLIK!). Miałam ochotę na coś lekkiego i delikatnego. Ale też bez przesady :-P
Zimowa Kraina Czarów
Dzisiaj chciałam pokazać zdobienie, które zrobiłam po dwutygodniowym odwyku od stempli. Czego to ja nie planowałam na paznokciach... (bo tak się stęskniłam za stemplami :-P) Ale jak to zwykle bywa w takich ,,zaplanowanych" przypadkach, zdobienie wyszło raczej zwyczajnie. Nie jest źle, ale liczyłam na większą inwencję mojego mózgu po takiej przerwie... oj mózgu, mózgu...
Co nowego? (kwiecień i maj 2014)
Kwietniowego wpisu z nowościami nie było. Z jednej strony, tak naprawdę było mało rzeczy do pokazania (były w drodze) a to co już miałam wymagało zrobienia zdjęć. Niby oczywiste, ale przez moje wyjazdy, ,,nowości" pod koniec kwietnia były daleko ode mnie. Więc ze zdjęć nici. A publikowanie ich ok. 15 maja nie miało już według mnie zbytnio sensu. Tak więc postanowiłam połączyć ze sobą dwa miesiące. Miłego oglądania :-)
Na początek mój kwietniowy prezent urodzinowy, czyli dwie płytki od Bunny Nails: BuNa-A i BuNa-B. Chorowałam na nie od bardzo dawna, a teraz miałam pretekst aby je zamówić :-P Płytki mają 9,5cm x 14,5cm. Wzory są bardzo duże: 2cm x 2,5cm. Stempel przy ,,moich krótszych" paznokciach mogłabym odbić poziomo :-) Tak duże wymiary wynikają z upodobań autorki/projektantki (KLIK!) tych płytek, do posiadania kosmicznie długich (co za tym też idzie zakrzywionych), naturalnych paznokci. Takie paznokcie może do moich ulubionych nie należą (eufemizm :-P) ale płytki dziewczyna projektuje prze-świe-tne :-D
Przed blogiem - Pawie oczka
Na początek serii (nawet nie wiem czy mogę tak to nazwać, będę co jakiś czas wrzucać dawne zdobienia ale raczej nie będzie to regularne...) pokażę najstarsze zdobienie z tych, których jakość zdjęć względnie nadaje się do publikacji (chociaż w tym przypadku nie jest najlepiej, następne są zdecydowanie lepszej jakości :-P). Data zrobienia zdjęć to 3 maja 2012r. Czyli szmat czasu! :-D
Kosmiczny wybuch
Moje trzytygodniowe opóźnienie względem aktualnych paznokci jest niezmienne... Z jednej strony to dobrze bo zdjęcia są, ale z drugiej strony robią się zaległości... w każdym razie chronologia jest zachowana :-P
Generalnie rzadko noszę niebieskie paznokcie, jednak kiedy już mi się to zdarzy, to w ciemnych lub przybrudzonych odcieniach niebieskiego (ewentualnie z drobną domieszką błękitu - jakieś stare zdobienie by się znalazło :-P). I właśnie trzy tygodnie temu, naszła mnie ochota na zdobienie właśnie w takich odcieniach :-)
Złota wizja z Knightsbridge (czyli podaruj sobie odrobinę luksusu)
Kilka tygodni temu odczułam stemplowy przesyt. Nie sądziłam, że kiedykolwiek się to stanie.. Co prawda po dwóch tygodniach mi przeszło (zdobienie dzisiaj publikowane oraz następne - paznokcie maluję raz w tygodniu) ale fakt, jest faktem :-) Dlatego też zdecydowałam się użyć lakieru, który odwali za mnie całą (no prawie :-P) robotę :-D
List miłosny z iskrą i koronką
Jak to dobrze, że większość lakierów ma nazwy, a nie tylko numerki... jest to bardzo pomocne przy wymyślaniu tytułów dla wpisów (chociaż ostatnie zdobienie (KLIK!) nijak dało się sensownie przetłumaczyć, wychodziła ,,entuzjastyczna błyskawica" :-D, więc odpuściłam sobie tytuł robiony na siłę).
Przechodząc do zdobienia. Miałam ochotę na coś innego niż zwykle, ale za to koniecznie ze stemplem. O to co z tego wyszło:
Nowe lakiery Golden Rose z serii ,,Carnival" (swatch 17, 18, 19, 20)
Ponieważ jakiś czas temu opublikowałam post ze swatchami (prawie) całej serii ,,Carnival" od Golden Rose (KLIK!), dzisiaj chciałam pokazać cztery nowe lakiery, które są kontynuacją właśnie tej serii :-)
Stemplowy ,,moon manicure"
Pomimo świątecznego dnia zdobienie nie będzie świąteczne :-P W zasadzie jeszcze ani razu nie zrobiłam zdobienia ,,okazyjnego". Oczywiście robiłam mniej lub bardziej wymyślne paznokcie z racji np. na koncert czy ważne spotkanie, ale zdobienia halloweenowe, świąteczne, jajeczne, urodzinowe czy (o zgrozo) walentynkowe zupełnie mnie nie kręcą. Chociaż być może kiedyś mi się odmieni (poza walentynkami :-P)
Jesień na St Martin’s Place
Zdobienie, które dzisiaj chciałam pokazać jest zdecydowanie z rodzaju tych prostszych :-). Podobnie jak w poprzednim zdobieniu (KLIK!), lakier bazowy jest wyjątkowy i to on sprawia, że efekt końcowy wydaje się być osiągnięty poprzez nie wiadomo jakie zabiegi artystyczne :-P
Co nowego? (marzec 2014)
Po tym jak udało mi się ogarnąć na blogu wszystkie karty, łącznie z licznikami, postanowiłam na bieżąco (a raczej co miesiąc :-P) pokazywać co nowego pojawiło się w moich zbiorach. Dla mnie samej, takie posty bardzo się przydadzą, będą dobitnie pokazywać ile tego wszystkiego się nazbierało (a podejrzewam, że może być tego dużo za dużo :-P).
Niebiesko-fioletowy holo gradient
Jakiś czas temu udało mi się upolować na eBay'u serię lakierów Speciallita Hits ,,No Olimpo Collection" (14sztuk). Normalnie nie wierzyłam własnemu szczęściu, tym bardziej, że za jedną buteleczkę wyszło około 15zł... Dzisiaj chciałam pokazać zdobienie z wykorzystaniem dwóch pięknych lakierów z tej serii: ,,Dionisio" oraz ,,Apolo".














